Znaleziono niewybuchy

2020-11-20 11:54

W dniu 19.11.2020 r. w trakcie przemieszczania ziemi roślinnej z pryzmy usypanej zgarniętej ziemi przed rozpoczęciembudowy parkingów przy Urzędzie Miasta i Gminy w Łosicach ul. Piłsudskiego nr 6 na urządzanym pasie zieleni wokół parkingu, pracownik znalazł przedmiot przypominający bombę lotniczą.

O zdarzeniu niezwłoczna powiadomiono Dyżurnego KP Policji w Łosicach gdzie skierowano patrol prewencji. Miejsce zabezpieczał patrol prewencji KP Policji w Łosicach.

Zgodnie z procedurą postępowania w sytuacji znalezienia przedmiotu niebezpiecznego skierowano policyjnych pirotechników z KP Policji w Łosicach oraz o zdarzeniu powiadomiono podinspektora ds. obronnych, obrony cywilnej i zarządzania kryzysowego Starostwa Powiatowego w Łosiach.

Po przeprowadzeniu rozpoznania, potwierdzono że jest to moździerzowy granat odłamkowo – burzącego 82 mm, długość 320 mm. uzbrojony w zapalnik, prawdopodobnie z czasów II wojny światowej. Możliwy promień rozrzutu odłamków w kalibrach 76 -115 mm wynosi w przybliżeniu 799 m.

W związku z tym wstrzymano prace przy budowie parkingu oraz zarządzono ewakuacje osób przebywających w strefie rażenia. Ewakuowano pracowników z budynku Urzędu Miasta i Gminy, Urzędu Skarbowego, Szkoły Muzycznej, około 100 osób.    

W trakcie sprawdzania terenu zabezpieczono ogółem 8 granatów.

Po przyjeździe 17 patrolu saperskiego z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej w Wesołej odnaleziono dalsze 3 granaty.

W związku z powyższym Dowódca patrolu saperskiego zadysponował specjalistyczną przyczepę do przewozu niewypałów z pojazdem ciężarowo – terenowym Jelcz 442.32 w celu bezpiecznego przewozu w stałe miejsce niszczenia zlokalizowane na terenie poligonu wojskowego „Zielonka – Rembertów”.

Z zainteresowaniem przeprowadziłem kwerendę posiadanych w osobistych zbiorach materiałów i przypuszczam ,że granaty w tych miejscach mogły pochodzić z następujących zdarzeń.

Prowadzone działania przez wojska 1 frontu Białoruskiego od południa na osi Parczew, Łuków, Siedlce przecięły drogę odwrotu związkom XX korpusu walczącym w rejonie Brześcia. Niemcy utworzyli silną przesłonę, której centrum znajdowało się w Siedlcach. Trzon niemieckiej obrony tworzyły 3 Dywizja Pancerna SS, VIII Korpus Armijny w składzie 5 Dywizja Piechoty i 211 Dywizja Piechoty wraz z 7 Dywizja Piechoty ze składu XX Korpusu.

W ramach tych działań cześć wojsk niemieckich wycofywał się przez Łosice w kierunku północnym, kierując się na most w miejscowości Tonkiele na rzece Bug. Osłaniając przegrupowanie wojsk niemieckich przygotowano obronę mostów w tym w Łosicach na rzece Toczna. Most drewniany zamianowano i przygotowano do wysadzenia. Założono improwizowane ładunki wybuchowe z bomb i pocisków artyleryjskich i moździerzowych. Cześć zakopując pod mostem a część zawieszając na podporach mostowych. Działania Niemców obserwowano z pobliskiego Zakładu ślusarsko-kowalskiego Pana Ostapskiego Wacława, który wraz z częścią mieszkalną był zlokalizowany obok mostu. Na terenie obecnego Urzędu Miasta i Gminy w Łosicach. wykopano okop i przygotowano stanowisko do obrony od strony centrum miasta. Na teren cmentarza żydowskiego doprowadzono przewody elektryczne do odpalania ładunków wybuchowych, gdzie przebywała grupa saperów (3 - 4 żołnierzy w starszym wieku). Saperzy mieli zadanie wysadzić most jak będą nacierać wojska sowieckie. Niemcy rozkazali Państwu Ostapskim zabezpieczyć mienie i ewakuować się na ich polecenie na bezpieczną odległość. W związku z tym że Pan Wacław Ostapski wchodził w skład miejscowego oddziału BCH podjęto działanie o likwidacji niemieckich saperów i unieszkodliwienia materiałów wybuchowych pod mostem. W momencie natarcia od strony Haydnowa, Rudnika wojsk sowieckich w dniu 31 lipca 1944 r. przecięto kabel i grupa BCH zaatakowała Niemców którzy na koniach uciekli w kierunku Zakrza. W ten sposób ratując most i zabudowania państwa Ostapskich.

W budynku obecnej biblioteki publicznej przy ul. Piłsudskiego po wyzwoleniu funkcjonował magistrat. Mieszkańcy miasta zwozili w niemieckie okopy pozostałości wojenne. Ponadto zatrudnieni po wyzwoleniu pracownicy miejskiej elektrowni Panowie Marian Kasprowicz, Marian Czabaj i Józef Sidorowicz oraz dwóch przesiedleńców z pomorza (Polacy wysiedleni z terenów niemieckich) wraz z milicjantami nadzorowali przewożenie i zabezpieczanie przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych.

Część zgromadzonych materiałów odebrała sowiecka Wojskowa Komenda Miasta, a część zakopano. Podczas budowy obecnego Urzędu Miasta i Gminy w Łosiach w latach 1964 - 6 odnaleziono pozostałości wojenne. Wojsko przewiozło je na skraj lasu Zakrzeńskiego i detonowało. Eksplozja była tak silna, że zadrżały szyby w mieście. Podczas budowy mostu betonowego w latach 60 - tych robiąc wykopy pod filary znaleziono jeszcze 2 bomby lotnicze, które też zdetonowano w lesie Zakrzeńskim.

Tekst: Roman KASPROWICZ

Fot: Łosice.info

Wróć