Światowy sukces łosickich licealistów

2012-08-22 11:17

tl_files/starostwo/aktualnosci/2012.08.22_swiatowy_sukces_losickich_licealistow/ja_titan_art-w300.jpg

Czworo młodych łosiczan znalazło się w finale światowego konkursu zarządzania firmą Global JA Titan Challenge 2012. Niedawno wrócili z USA, gdzie w rywalizacji z pozostałymi 11 drużynami udało się im zdobyć trzecie i szóste miejsce. To niebywały sukces, tym bardziej że łosiczanie byli jedyną reprezentacją Polski i krajów Unii Europejskiej.

 

Młodzież z łosickiego Liceum Ogólnokształcącego nr 1 startuje w tym konkursie od wielu lat. Przygotowuje ją nauczyciel informatyki Jarosław Mitek. W poprzednich latach uczniowie z Łosic docierali do półfinałów mistrzostw świata i zdobyli mistrzostwo Europy.

 

- Dzięki temu konkursowi, jego laureaci mają otwartą drogę do kariery w biznesie. Finalistą tego konkursu był m.in. prezes światowego giganta - firmy i organizacji Master Card, która obecnie sponsoruje zmagania przyszłych menedżerów.

Konkurs polega na internetowym zarządzaniu firmą. Zawodnicy muszą podejmować jak najlepsze decyzje dla danej spółki, która ma zasięg globalny. Uczestnicy turnieju są jakby szefami tych firm. Zawodnicy muszą mieć sporą wiedzę nie tylko ekonomiczną, ale przede wszystkim dobrą intuicję i umiejętność przewidywania efektów podejmowanych decyzji. Wyniki JA Titana analizuje system komputerowy tłumaczy Jarosław Mitek.

 

Po eliminacjach, które odbyły się w pierwszym kwartale 2012 r., okazało się, że drużyny Bat Furan i Gang Misia Haribo polecą do USA na finałowe rozgrywki. Organizacją wyjazdu do USA zajęła się Fundacja Młodzieżowej Przedsiębiorczości. W finale światowego konkursu ekonomicznego JA Titan wzięli udział: Paulina Wasiluk i Łukasz Oleksiuk (Bat Furan) oraz Grzegorz Lewczuk i Kamil Kobyliński (Gang Misia Haribo). Stanęli do rywalizacji z drużynami z całego świata. Finały odbywały się w Wilmington w stanie Delaware.

 

Wyjechaliśmy z Łosic nad ranem 5 sierpnia. Dotarliśmy na lotnisko Chopina w Warszawie, gdzie spotkaliśmy się z Marcinem Kozłowskim z Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości. Najpierw polecieliśmy do Paryża. Tam wsiedliśmy do samolotu do USA. Na lotnisku w Filadelfii, przywitała nas wolontariuszka i z nią pojechaliśmy busem do Newark, gdzie zakwaterowano nas w akademiku - opowiada J. Mitek.

 

Podróż trwała prawie całą dobę, bo lot do USA był opóźniony. Jednak ogrom wrażeń spowodował, że w ogóle nie czuli się zmęczeni.

 

Drugiego dnia, po śniadaniu wszyscy uczestnicy konkursu spotkali się w auli Uniwersytetu De-lewere, gdzie odbyło się kilka zabaw integracyjnych. Przywitał ich Christopher Coons, senator stanu Delawere. Po tych uroczystościach zorganizowano dla uczestników konkursu wycieczkę do Filadelfii. Wieczorem odbyła się uroczysta kolacja, podczas której poinformowano młodzież o zasadach, jakie będą obowiązywały podczas konkursu Global JA Titan 2012.

 

- W każdej grze zespoły losowo zostały podzielone na dwie grupy, po 6 zespołów. Nie podano nam liczby kwartałów w grze, bo okazało się, że organizatorzy mogą zamknąć grę w każdej chwili. Dowiedzieliśmy się, że czas na decyzję będzie podany przed rozpoczęciem gry. I wtedy zaczęła się lekka nerwówka. Zamknęliśmy się w pokoju i planowaliśmy strategię gry do 2 w nocy - wspomina K. Mitek.

 

Jak podkreśla opiekun drużyn z Łosic, grupę Bat Furan nieco „zjadł stres". Grupa Gang Misia Haribo podeszła do konkursu z większą swobodą i, choć skrócono czas na podjęcie decyzji, udało im się wykonać jeszcze dodatkowe zadania.

 

- Nasi uczniowie rywalizowali z młodzieżą z Chin, USA i Rosji. Opiekunowie nie mogli przebywać z młodzieżą w jednej sali, dlatego spotkaliśmy się dopiero wieczorem. Na wyniki zawodów, które miały zostać ogłoszone drugiego dnia, czekaliśmy z niecierpliwością. Przed wieczorną galą postanowiliśmy pojechać na plażę nad Ocean Atlantycki. Byliśmy w miejscowości Rehoboth. Kąpiel w oceanie będzie jednym z milszych wspomnień tego wyjazdu - śmieje się J. Mitek

 

W końcu nadszedł oczekiwany moment. Wieczorna gala ogłoszenia wyników konkursu. Każdy z 12 zespołów był wprowadzony na salę przez wolontariuszy.

 

- Gdy wchodziły nasze drużyny, przed nimi szli ochotnicy ubrani w krakowskie stroje ludowe, grano hejnał mariacki. To był taki polski akcent podczas światowego konkursu w USA – opowiada J. Mitek.

 

Ogłoszono wyniki, podając 5 pierwszych miejsc. Pierwsze miejsce zajęła drużyna z Chin, drugie z USA, a trzecie z Polski -grupa Gang Misia Haribo z Łosic! W nagrodę Grzegorz Lewczuk i Kamil Kobyliński otrzymali czek na 1000 dolarów. Natomiast grupa Bat Furan zajęła szóste miejsce! Dodatkowo Gang Misia Haribo został wyróżniony za zdobycie pierwszego miejsca w grach, które odbywały się w czasie rozgrywek głównych. Łosiczanie wrócili do domu dumni i szczęśliwi.

 

Ten sukces pokazał, że nie trzeba mieszkać w wielkich aglomeracjach, by zdobywać zaszczytne tytuły. Byliśmy jedyną reprezentacją nie tylko Polski, ale wszystkich krajów UE. Nie sposób nawet opisać, co czuliśmy, gdy usłyszeliśmy,, third place Poland"- uśmiecha się J. Mitek.

 

Paulina, Łukasz, Grzegorz i Kamil bardzo zaprzyjaźnili się z kolegami - rywalami.

 

Najwięcej czasu spędzali ze swoimi rosyjskimi rówieśnikami. Chińczycy byli dość wyobcowani, może obserwowali wszystkich planując strategie? Przyjaźnie zawiązały się także z Amerykanami. Myślę, że dzięki możliwościom, jakie daje Internet, te kontakty będą utrzymywane. Znalezienie się w finale Global JA TITAN to nie tylko rywalizacja. Dzięki temu konkursowi nasza młodzież przeżyła przygodę życia, poznała wielu ciekawych ludzi i inne kultury - dodaje J. Mitek.

 

Źródło: "Tygodnik Siedlecki", nr. 35 z 2012 r., str. 1, 8.

Wróć